Siostra LITWIN STEFANIA, urodzona 25.02.1898 roku wstąpiła do zgromadzenia 27.01.1914 r. Pierwsze śluby złożyła 22.03.1918 r., śluby wieczyste złożyła 26.07.1927 r. Siostra Stefania Litwin była jedną z sześciu Sióstr, państwa Tomasza i Marii Plebanek z Szynwałdu które w Zgromadzeniu Służebniczek poświęciły się na służbę Boża. W domu rodzinnym zamożnym i głęboko religijnym otrzymała staranne wykształcenie takie, jakie w tamtych czasach na wsi można było zdobyć ukończyła szkołę ludową i roczną szkołę rolniczą. W Zgromadzeniu uczyła się szycia i robót ręcznych, zdała nadzwyczajny egzamin ukończenia szkoły powszechnej i przeszła dokształcający kurs wychowawczy. Wstąpiła do Zgromadzenia w roku 1914 więc po wybuchu I wojny światowej razem z innymi postulantkami i nowicjuszkami została wysłana do rodziny. Gdy działania wojenne przesunęły się gdzie indziej, wróciła do Starej Wsi i normalnie prowadziła nowicjat. W drugim roku nowicjatu w Szczucinie (1917-1918) pomagała w prowadzeniu ochronki i sama ją prowadziła. Po złożeniu ślubów w Dydni przez dwa miesiące pielęgnowała chorych i pomagała w pracach domowych, w Starej Wsi (1918-1919) była przy szyciu i innych zajęciach, w Dąbrowic Tarnowskiej (1919-1920) uczyła dzieci w ochronce, po dwa miesiące była w Lublinie i Radymnie, w Chorkówce (1920-1923) prowadziła ochronkę dla dzieci przedszkolnych, w Szczakowej (1923-1924) podobnie, w Sanoku (1924-1926) była wychowawczynią w zakładzie sierot, tak samo w Krakowie, Zwierzyniec (1926- 1932) i w Lodzi, ul. Marysińska (1932-1934). Jako chora leczyła się w Krynicy do roku 1935, a następnie kontynuowała pracę wychowawczą w Mokrzyszowie (1935-1936), w Zawierciu (1936-1938), w Miechowie (1938-1939), w Krynicy (1939 1946) najpierw na kuracji, a potem przy różnych zajęciach, znowu w Zawierciu. Początkowo była wychowawczynią, a następnie kierowniczką i przełożoną, w Przemyślu, Zasanie przez kilka miesięcy pełniła obowiązki przełożonej, w Staromieściu (1951-1957) opiekowała się kościołem i chorymi i była przełożoną, w Rzezawie (1957-1982) - przez dwanaście lat pełniła obowiązki przełożonej, tu przez cały czas zajmowała się chorymi i wykonywała zajęcia domowe i przy gospodarstwie. W roku 1982 została skierowana do Domu Sióstr Emerytek w Szynwałdzie i tam już pozostała do końca życia. Siostra Stefania dużo się modliła i była wierna w zachowaniu ślubów. Była bardzo pracowita i umiała wykonywać różne prace, od żadnej, nawet najniższej nigdy się nie uchylała. Nie konfliktowa dla współsióstr życzliwa. Jako podwładna czy przełożona stwarzała i podtrzymywała w domu atmosferę rodzinną. Miała zmysł organizacyjny. Jako wychowawczyni kochała dzieci i była przez nie kochana, jako kierowniczka zakładów spotykała się z uznaniem władz nadrzędnych. W ostatnich latach schorzenia jej były źródłem cierpień, ale znosiła je cierpliwie. Zmarła na skutek niewydolności krążenia w domu Sióstr w Szynwałdzie - który wybudowany został na gruncie jej matki. W zgromadzeniu służyła 71 lat, siostra zmarła 08.10.1985 roku w Szynwałdzie mając 88 lat.

Siostra PLEBANEK KRYSTYNA KONSTANCJA, urodzona 14.02.1897 roku wstąpiła do zgromadzenia 18.07.1914 r. Pierwsze śluby złożyła 22.03.1918 r., śluby wieczyste złożyła 23.07.1927 r. Siostra Konstancja pochodziła z zamożnej i głęboko religijnej rodziny. Do Zgromadzenia wstąpiła mając 17 lat po ukończeniu szkoły ludowej i rolniczej, prowadzonej przez siostry służebniczki. Jej rodzona siostra również była w Zgromadzeniu i zmarła na Wschodzie. Po pierwszym roku nowicjatu siostra Konstancja wyjechała na placówkę do Krzeszowic (1917-1920), gdzie pracowała w kuchni i gdzie wróciła po złożeniu ślubów. W Tarni (1920-1921), w Jaworznie (1921-1922) i w Kielcach (1922-1925) szyła i opiekowała się magazynem, w Kołomyi (1925-1929) obsługiwała chorych. W Trembowli przez kilka miesięcy pełniła obowiązki przełożonej, w Seminarium Duchownym w Łodzi (1930-1933), opiekowała się kaplicą i bielizną. W Starych Brodach (1933-1936), w Domu Opieki w Stryju (1936-1943). w Zboiskach (1943- 1945) i w Haczowie (7 miesięcy) znowu pełniła obowiązki przełożonej, w Gorlicach (1945-1948) opiekowała się kaplicą i ogrodem w szpitalu. W Zawierciu (1948-1967) najpierw w Domu Dziecka była higienistką i zajmowała się bielizną, a następnie w Domu Opieki miała nadzór nad ogrodem i bielizną, w Strykowie (1967-1976) przebywała jako emerytka i tak samo w Liskowie (1976-1980). Siostra Konstancja odznaczała się prostotą, zamiłowaniem do modlitwy i pracowitością. Pracowała sumiennie i z poświęceniem. Jako przełożona w Domu Opieki troszczyła się, aby pensjonariuszom niczego nie brakowało z tego co doczesne i aby każdy przechodził do lepszego życia zaopatrzony świętymi Sakramentami. Siostrom pozostawiała w pracy rozumną swobodę, była dla nich macierzyńska, dbając równocześnie o ich dobro duchowe. Przeniesiona do Domu sióstr emerytek chętnie włączała się w prace domowe, które mogła jeszcze wykonywać. Gdy choroba przykuła ją do łóżka, modliła się dużo i cierpienie swoje ofiarowała Bogu i do śmierci była przygotowana. W zgromadzeniu służyła 66 lat, siostra zmarła 11.01.1980 roku w Liskowie mając 83 lata.

Siostra PLEBANEK MARIA ELEONORA, urodzona 21.05.1899 roku wstąpiła do zgromadzenia 07.08.1916 r. Obłóczyny nastąpiły 20.02.1917 r., śluby wieczyste złożyła 24.07.1928 r. Siostra Eleonora wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek po ukończeniu szkoły gospodarczej w Szynwałdzie. W nowicjacie uczyła się muzyki kościelnej. W kwietniu 1918 roku wyjechała na placówkę do Krakowa - Dąbie, gdzie pomagała w prowadzeniu ochronki i grała podczas nabożeństw w kaplicy domowej. Przez kilka miesięcy tego roku uczyła się gry na fisharmonium w Starej Wsi. Potem prowadziła zajęcia z dziećmi ochronkowymi i grała w kościele w Izdebniku (1918- 1921). I profesję zakonną złożyła 9 czerwca 1919 roku. W roku 1921 przez 3 miesiące pełniła obowiązki organistki w Woli Rzędzińskiej. Od roku 1921 do 1923 pracowała jako wychowawczyni w zakładzie sierot w Częstochowie. Następnie została przeniesiona do Krakowa - Płaszowa, gdzie prowadziła ochronkę i grała podczas nabożeństw w kaplicy (1923-1925, 1926-1927). W latach 1925-1926 przez 3 miesiące pracowała w charakterze ochroniarki w Szczucinie, potem w Szczakowej prowadziła ochronkę i grała w kościele. W roku 1927 objęła pracę organistki i ochroniarki w Zakopanem - Olczy, a od 1929 roku - pracę organistki w Woli Rzędzińskiej. Po 5 latach została przeniesiona do Łodzi, do zakładu sierot przy ul. Pabianickiej. Grała w kościele i pełniła zajęcia domowe (1934-1938). W roku 1938 została przydzielona do Germakówki, gdzie powierzono jej obowiązki organistki. Tam zastała ją II wojna światowa. Kiedy w roku 1947 siostry usunięto z domu, siostra Eleonora z drugą siostrą wyjechały z Germakówki i zatrzymały się w Stanisławowie. Zamieszkały na plebanii i pracowały tam w stroju świeckim, ze względu na władze rosyjskie, usuwające zakonnice z pracy. Siostry miały tam piękną prace apostolską wśród pozostałych Polaków siostra Eleonora zmarła na zawał serca. Wiadomość o jej śmierci szybko się rozeszła. Mieszkańcy uważali zmarłą siostrę za świętą. Leżała uśmiechnięta, pogodna, w habicie i w białej chusteczce na głowie (tam tak chowają siostry zakonne). Do trumny podchodzili także i Rosjanie i mówili: "Ach, święta monaszka pomerła". Siostra Eleonora mogłaby być wzorem posłuszeństwa zakonnego. Na drodze życia spotykała wiele trudności między innymi, że nie będąc dostatecznie przygotowana do powierzonego jej obowiązku podejmowała go chętnie w imię świętego posłuszeństwa, a Bóg wyraźnie jej błogosławił. W zgromadzeniu służyła 45 lat, siostra zmarła 30.04.1961 roku w Stanisławowie (były ZSRR).

Siostra KOPACZ AGNIESZKA BRONISŁAWA, urodzona 11.03.1897 roku wstąpiła do zgromadzenia 21.02.1918 r. Pierwsze śluby złożyła 25.08.1920 r., śluby wieczyste złożyła 18.09.1930. Gdy chodzi o datę wstąpienia do Zgromadzenia to była najstarsza ze wszystkich sióstr, gdyż wstąpiła jeszcze pod koniec I wojny światowej, a podczas II wojny światowej apostołowała na placówkach znajdujących się na terenie Niemiec. Swoje życie zakonne przepracowała w wielu domach zgromadzenia. W drugim roku nowicjatu wysłana została do Biłki Szlacheckiej (1919-1920) do pomocy w gospodarstwie, uczyła także śpiewu kościelnego. Po złożeniu ślubów kolejno przebywała na takich placówkach i tam pełniła obowiązki: w Łaźniowie (1920-1922) przy gospodarstwie i w mleczarni, w Jasionce (1922-1923) w kuchni, w Łodzi, Seminarium (1923-1925) w kuchni i przy gospodarstwie, w Krakowie - Piaski (1925- 1926) w ogrodzie, w Tyliczu (1926-1928) w kuchni, w kościele i przy obsłudze chorych; w Lubieniu Wielkim (1928-1929) zajmowała się chorymi. Przez kilka miesięcy pracowała w kuchni w Krakowie - Prądnik Czerwony w Lubieniu. We Lwowie przeszła kurs ochroniarski. W Dunajowie (1930-1937) prowadziła ochronkę i obsługiwała kościół w Sarnowie (1937-1940) przy gospodarstwie, w Siewierzu (1940- 1945) w ogrodzie, znowu w Sarnowie (1945-1948) przy gospodarstwie i w ogrodzie w Wirowie)1948-1949) przy gospodarstwie. W Łodzi ul. Rogowska (1949-1953) i ul. Srebrna (1953-1954) w ogrodzie i przy gospodarstwie, w Orochowcach (1954-1960), Zboiskach (1960- 1963) pełniła obowiązki przełożonej domu i przy gospodarstwie, w Krynicy przez kilka miesięcy na leczeniu; w Korczynie (1963-1992) przy gospodarstwie, a następnie jako emerytka. Siostra Bronisława brała na serio życie zakonne. Poznać to można z treści jej próśb i opinii przełożonych - Siostra oskarża się ze swoich wad i niedociągnięć i wyraża pragnienie odnowy. Siostry przełożono piszące informacje przed złożeniem ślubów określają siostrę Bronisławę jako dobrą zakonnicę. Była dyspozycyjna, gdy chodzi o zmianę placówki, co na ogół nie jest łatwo przenosić się z jednego domu do drugiego. Rozumiała ślub posłuszeństwa i obowiązki z niego wynikające. Najdłużej przebywała w Korczynie (1963-1992) i jak długo mogła, to pracowała. Potem już tylko modliła się dużo w domowej kaplicy. Siostry kochały ją i nawet gdy już była niedołężna prosiły aby u nich pozostała. W przemówieniu pogrzebowym Ksiądz Proboszcz podkreślił, że była wzorową zakonnicą, że sam brał przykład ze zmarłej. Przyczyną zgonu była ogólna miażdżyca. Siostry żegnały ją z żalem, bo i dla nich była wzorem prawdziwej służebniczki. Pochowana została na cmentarzu w Korczynie, by tam oczekiwać na przyszłe zmartwychwstanie. W zgromadzeniu służyła 74 lat, siostra zmarła 24.12.1992 roku w Korczynie mając 95 lat.

Siostra KOPACZ MARIANNA KUNEGUNDA, urodzona 09.09.1892 roku wstąpiła do zgromadzenia 22.02.1918 r. Obłóczyny nastąpiły 25.08.1918 r., śluby wieczyste złożyła 15.10.1929 r. W II roku nowicjatu siostra Kunegunda przebywała w Sieniawie (1919 - 1920). 25 sierpnia 1920 roku złożyła śluby zakonne. Jako profeska pracowała w kościele w Szynwałdzie (1920 - 1921), potem w Pobiedrze przez kilka miesięcy i w Krynicy (1921 - 1925). W latach 1925 - 1927 pełniła zajęcia domowe w Zakopanem-Olczy. Od 1927 roku pracowała w charakterze higienistki w Łodzi w Stacji Opieki nad Matką i Dzieckiem. Po 4 latach zastępowała wychowawczynię w zakładzie sierot w Lublinie (1931 - 1932), przez 3 miesiące zastępowała pielęgniarkę w Łodzi "Żłobek", a przez następne kilka miesięcy prowadziła kancelarię w Zakopanem w "Księżówce". Następnie była na zastępstwie wychowawczyni dziewczynek w Jarosławiu (1933), i przez trzy miesiące pomagała w kuchni dla bezrobotnych w Łodzi. Od maja 1933 roku opiekowała się ogrodem kwiatowym i pełniła równocześnie obowiązki zakrystian- ki w Kochawinie, a we wrześniu tegoż roku powtórnie zastępowała wychowawczynię w Jarosławiu. Przez kilka następnych miesięcy zastępowała przełożoną w drugim domu jarosławskim. Od kwietnia 1934 roku znowu powierzono siostrze zastępstwo pielęgniarki w Łodzi "Żłobek". Od sierpnia 1934 roku pracowała w kuchni i zajmowała się gospodarstwem domowym w Jarosławiu Dolnoleżajskim. W tym czasie przeszła operację na strumę w szpitalu w Gorlicach. Jako rekonwalescentka przebywała w Szynwałdzie i przez kilka tygodni w Starej Wsi. W roku 1936 znowu znalazła się w szpitalu w Gorlicach i tam zmarła. Do śmierci była przygotowana i przyjęła ją z pełnym poddaniem się woli Bożej. W zgromadzeniu służyła 18 lat, siostra zmarła 08.06.1936 roku w Gorlicach mając 44 lata.

Siostra ARMATYS KATARZYNA JADWIGA, urodzona 20.12.1897 roku wstąpiła do zgromadzenia 22.02.1918 r. Pierwsze śluby złożyła 11.04.1921 r., śluby wieczyste złożyła 25.08.1931 r. Jako nowicjuszka II roku nowicjatu została wysłana do Tarnobrzegu (1919-1920) do prowadzenia kuchni, a następnie do tego zajęcia do Biłki Szlacheckiej (1920-1921) i do Radziechowa (1921-1922). W Obertynie (1922-1923) zlecono siostrze wychowanie dzieci w ochronce, a na kilku następnych placówkach: w Żdżarach (1923-1926), krótko w Bogoniowicach (1926), w Czarnym Potoku (1926-1927) i przez 3 miesiące w Krościenku Wyżnym (1920) znowu pracowała w kuchni, a także w gospodarstwie. Po kilku latach pracy fizycznej wysłano siostrę do prowadzenia ochronki: w Chmielowie (1927-1930), w Staniątkach (1930-1932), w Czarnym Dunajcu (1932-1935), przez 3 miesiące w Kalwarii Zebrzydowskiej (1935). 4 miesiące w Lesku (1935-1936), w Bolestraszycach (1936-1938) i w Odrzykoniu (1938-1940). Tam pochorowała się na oczy i już odtąd życie jej upływało na lżejszych pracach, a głównie na leczeniu oczu i innych schorzeń, jakie z wiekiem przybywały. Najpierw leczyła się w Starej Wsi (1940-1942), jeden rok spędziła u rodziny w Szynwałdzie (1942-1943), a po powrocie zatrzymała się w Starej Wsi. Przebywając tu w latach 1943-1962 wyjeżdżała w razie potrzeby na zastępstwa do lżejszych prac domowych na różne placówki: po kilka tygodni była w Gaci i w Korczynie (1944) oraz w Jasionowie (1046-1947). W Starej Wsi przeważnie pomagała w prasowalni. W 1962 r. skierowana została do Domu sióstr emerytek w Orzechówce. Początkowo pomagała trochę w pracach domowych, czasem w ogrodzie, lecz później - mimo leczenia - wzrok coraz bardziej się osłabiał, doszły schorzenia serca i płuc, tak, że nie była już zdolna do żadnego zajęcia. Przebywała przeważnie w domowej kaplicy i składała Bogu w darze swoją cichą modlitwę i cierpienie. Zmarła wskutek niewydolności krążenia. Siostra Jadwiga nie dokonała
niczego rewelacyjnego i w swym życiu zakonnym, lecz towarzyszące jej przez długie lata różne choroby dzień po dniu dawały okazję do uczestnictwa w krzyżu i ofierze Pana Jezusa. W zgromadzeniu służyła 61 lat, siostra zmarła 2.12.1978 roku w Orzechówce mając 81 lat.

   
© ALLROUNDER