Siostry Służebniczki Starowiejskie pochodzące z Szynwałdu

Siostra KANTOR KATARZYNA MAKSYMA, urodzona 22.11.1874 roku wstąpiła do zgromadzenia 05-1894 r. Złożyła śluby wieczyste 07-08-1912. Siostra zmarła 06-10-1916 r. w Piskorowicach pow. Jarosław mając 42 lata.

Siostra DUMARA ANNA ZENOBIA, urodzona 26.10.1879 roku wstąpiła do zgromadzenia 30. 03. 1895 r, pierwsze śluby złożyła 20. 01.1897r. S. Zenobia wstąpiła do Zgromadzenia Służebniczek w bardzo młodym wieku, bo liczyła zaledwie 15 lat. W nowicjacie zachorowała na gruźlicę płuc. Matka jej przyjechała po nią ze względu na możliwość szybszego wyleczenia jej, ale chora prosiła, by pozostawiono ją w domu zakonnym, bo - jak mówiła - woli tam umierać, aniżeli poza nim żyć. Złożyła I śluby i w zgromadzeniu służyła 2 lata. Siostra zmarła 25. 01.1897 roku w Starej Wsi mając 18 lat.

Siostra ZIĘBA BARBARA SCHOLASTYKA, urodzona 6.12.1876 roku wstąpiła do zgromadzenia 30.03.1895 r., pierwsze śluby złożyła 02.07.1896 r. Siostra Scholastyka w nowicjacie zachorowała na tyfus. Ze względu na słabe serce nie uratowano jej życia. Przed śmiercią, w obecności kapłana i sióstr odmówiła formułę ślubów zakonnych. Przy ostatnim słowie Amen zamknęło oczy i żyć przestała. Siostra zmarła 02.07.1896 roku w Starej Wsi mając 20 lat.

Siostra ZIĘBA HELENA, urodzona 09.08.1897 roku wstąpiła do zgromadzenia 20.04.1896 r. Siostra Helena była sierotą, od najmłodszych lat wychowywała się u Sióstr Służebniczek w Szynwałdzie. W 17 roku życia rozpoczęła nowicjat w Starej Wsi. lecz wkrótce potem zachorowała na gruźlicę płuc. Mimo leczenia nie nastąpiła poprawa a choroba szybko postępowała i siostra Helena zupełnie przytomnie, z modlitwą na ustach przeszła do wieczności. Siostra zmarła 10.03.1897 roku w Starej Wsi mając 18 lat.

Siostra HETMAN WIKTORIA EDWINA, urodzona 14.12.1878 roku wstąpiła do zgromadzenia 01. 06.1897 r., śluby wieczyste złożyła 29. 05.1914 r. Jako nowicjuszka II roku s. Edwina pracowała w szwalni konwiktorskiej oo. Jezuitów w Chyrowie (1898-1900). Następnie prowadziła ochronkę: w Woli Justowskiej (1900-1901), w Spytkowicach (1901-1903), w Pruchniku (1904-1905), w Krakowie - Olszy (1905-1907). w Pisrnch (908-1913), w Tyliczu (1913-1914) i przez kilka miesięcy 1914 roku w Rzezawie. Pod koniec 1914 roku przez kilka miesięcy pracowała w Czechach, po czym wróciła do Rzezawy. Przez kilkanaście lat była przełożona domu: w Rzezawie (1915-1918), w Brniu (1918-1925) i w Czarnym Dunajcu (1925-1926). Obsługiwała potem chorych i prowadziła ochronkę w Osieku (1926-1931), następnie obsługiwała chorych w domu starców w Tarnopolu (1931-1933) i również w Tarnopolu, ale w zakładzie sierot pracowała w pralni zakładowej (1933-1945). Od 1945 roku prowadziła kuchnię w Sanoku (1945-1946), potem w Wilczkowicach (1946-1948), w Rudnej (1948-1950). w Skawinie1950-1952) i w Świątnikach (1952-1953). Na tej ostatniej placówce s. Edwina była już chora. Chętnie jednak pomagała siostrze w kuchni. Gdy siły jej słabły, pozostawała stale w łóżku. Jak zawsze celowała w zakonnym posłuszeństwie, była cicha i rozmodlona. Do końca pamiętała o potrzebach Kościoła, Ojczyzny, Zgromadzenia i to w żarliwej modlitwie przedkładała Bogu. Siostra zmarła 14.02.1953 roku w Świątnikach Górnych pow. Kraków mając 75 lat.

Siostra LITWIN KATARZYNA FELICJA, urodzona 28.09.1883 roku wstąpiła do zgromadzenia 07.12.1899 r., śluby wieczyste złożyła 09.05.1913 r. Siostra Felicja pochodziła z licznej religijnej i zamożnej rodziny. Miała 5 rodzonych i jedną przyrodnią siostrę i dwóch braci. Pięć jej sióstr wstąpiło do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek. Pierwszą placówką siostry Felicji była Poręba Żegoty. Pomagała w pracy w kuchni i przygotowywała się do profesji zakonnej (1901-1902), następnie odbyła praktykę w kuchni i posługiwaniu chorym w Szczucinie (1902-1906). W tym okresie 26 czerwca 1903 r. złożyła profesje zakonną. W latach 1906-1907 pracowała w kuchni i obsługiwała chorych w Kańczudze, a od 1907 do 1908 roku opiekowała się swoją chorą matką. Następnie po kilkutygodniowym wypoczynku w Starej Wsi siostra Felicja objęła pracę przy kościele a zarazem i opiekę nad chorymi w Podkamieniu (1908-1912, 1913-1922). W tym drugim okresie pełniła obowiązki przełożonej i organistki. Od 1912 do 1913 roku opiekowała się chorymi w Złoczowie. Następnie pełniła obowiązki przełożonej domu i organistki przez kilka miesięcy w Woli Rzędzińskiej potem w Zakopanem - Olczy (1922-1924). Od 1924 do 1926 roku pełniła obowiązki socjuszki mistrzyni nowicjatu, prowadziła chór i grała podczas nabożeństw w kaplicy. Następnie przeniesiono siostrę do Kochawiny na stanowisko organistki (1926 - 1940). W okresie okupacji niemieckiej siostra Felicja przebywała przez kilka miesięcy od 27 kwietnia 1940 r. w Kalwarii Zebrzydowskiej, w Uściu Solnym i znowu w Kalwarii i w Orzechówce, po czym 4 grudnia 1941 roku wróciła do Kochawiny. 14 listopada 1945 roku wraz z innymi siostrami wyjechała do Starej Wsi, ale już ciężko chora na nerki, gruźlicę kości i serce. Wśród cierpień fizycznych była do końca życia zjednoczona z Bogiem. Siostra Felicja miała wesołe i pogodne usposobienie. Kochała młodzież uczyła śpiewu i grała na organach. Była wierna swemu powołaniu. Odznaczała się obowiązkowością i pracowitością a także chętnie służyła innym, świadcząc drobne posługi. Siostra zmarła 09.03.1946 roku w Starej Wsi mając 63 lata.

Siostra ŚRUTEK ELŻBIETA TAIDA, urodzona 26.10.1882 roku wstąpiła do zgromadzenia 16.11.1900 r. Obłóczyny nastąpiły 21.12.1900 r., śluby wieczyste złożyła 08.06.1913. Siostra Taida przed wstąpieniem do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek ukończyła szkołę ludową i kurs robótek ręcznych u sióstr służebniczek. Jako nowicjuszka drugiego roku pomagała w pracy przy dzieciach ochronkowych: w Zabierzowie, i w Pisarach (1902-1903) i w Chrzanowie (1903-1904). Po złożeniu 17 maja 1904 roku pierwszej profesji zakonnej prowadziła samodzielnie ochronkę: w Skawinie (1904-1905), w Porąbce Uszewskiej (1905-1907), w Szczucinie (1907-1909), w Rudnej (1909-1910), w Sieniawie (1910 -1911) i w Sanoku (1911-1913). Na tej ostatniej placówce od roku 1912 pełniła także obowiązki przełożonej domu. Obowiązki przełożonej domu spełniała potem w Muszynie (1913-1917), w Krakowie przy ul. Krupniczej (1917-1918), w Odrzykoniu (1918-1919), w seminarium duchownym w Częstochowie (1919-1921), w Łodzi w seminarium duchownym (1921 - 1926), w szpitalu w Drohobyczu (1926-1927), w szpitalu w Gorlicach (1927-1932), w Zakopanem "Księżówka" (1932-1933) i znowu w Gorlicach (1933 - 1968). W roku 1950 została zwolniona z obowiązków, opuściła służbowe mieszkanie w szpitalu i przebywała do końca życia w prywatnym mieszkaniu sióstr. Od 1956 r. nie pełniła już obowiązków przełożonej ze względu na postępującą u niej sklerozę, zanik pamięci a często i świadomości. Zmarła na zapalenie płuc. Siostra Taida pełniła obowiązki sumiennie, z przekonaniem, że przez to spełnia wolę Bożą. Wnosiła w otoczenie dużo pogody, radości. Umiała własnym przykładem zachęcić innych do służby bliźnim. Miała dobre, współczujące serce, zwłaszcza dla chorych i tymi najchętniej się opiekowała. Dla sióstr była dobrą matką i przewodniczką, dlatego z ich strony doznawała wiele dobroci w chwilach dla siebie trudnych, szczególnie w ostatniej chorobie. Siostra zmarła 15.11.1958 roku w Gorlicach mając 76 lat.

Siostra MAZUR AGNIESZKA, urodzona 05.08.1885 roku wstąpiła do zgromadzenia 06.11.1903 r. Obłóczyny nastąpiły 08.12.1903, śluby wieczyste złożyła 01.02.1905 r. Siostra Agnieszka wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Służebniczek po ukończeniu szkoły ludowej. W nowicjacie zachorowała na gruźlicę płuc. Na kilka dni przed śmiercią złożyła śluby zakonne. Tak przygotowana odeszła do wieczności. Siostra Agnieszka w swojej ostatniej, ciężkiej chorobie zadziwiała otoczenie cierpliwością i pogodnym przyjmowaniem z ręki Bożej wszelkich cierpień. Siostra zmarła 04.02.1905 roku w Starej Wsi mając 20 lat.

Siostra KANTOR MARIANNA KASYLDA, urodzona 29.10.1885 roku wstąpiła do zgromadzenia 9.01.1903 r., śluby wieczyste złożyła 16.07.1909 r. Po ukończeniu nowicjatu s. Kasylda uczyła się prywatnie i 31 maja 1906 roku złożyła w Tarnowie egzamin z zakresu III klasy szkoły wydziałowej. W 3 lata później złożyła egzamin dojrzałości w seminarium nauczycielskim w Przemyślu. Następnie podjęła pracę nauczycielki w państwowej szkole ludowej w Sniatynce w powiecie drohobyckim. W kilka lat później zachorowała na gruźlicę płuc. W ostatnim stadium choroby wyjechała do domu macierzystego i tam zmarła. Siostra zmarła 22.02.1912 roku w Starej Wsi pow. Brzozów mając 27 lat.

Siostra MAZUR MARIA RÓŻA, urodzona 20.09.1886 roku wstąpiła do zgromadzenia 09.01.1903 r. Pierwsze śluby złożyła 29.09.1906 r., śluby wieczyste złożyła 26.07.1918 r. Siostra Róża pochodziła z rodziny głęboko religijnej, a przez matkę została starannie wychowana. Już w II roku nowicjatu została wysłana do Łańcuta (1903 - 1905), gdzie u sióstr boromeuszek uczęszczała przez dwa lata do szkoły wydziałowej. Przez następne 2 lata uczyła się prywatnie i w roku 1907 złożyła przed państwową Komisją w Zaleszczykach egzamin dojrzałości Seminarium Nauczycielskiego. Zaraz po zdaniu egzaminu otrzymała posadę nauczycielską w Białokrynicy (1907 - 1912). Następnie pracowała w Starej Wsi koło Drohobycza (1912 -1921), z tym, że podczas I wojny światowej pielęgnowała chorych w szpitalu wojskowym, potem podjęła pracę w Czarnej (1921 - 1924). W roku 1924 wróciła do Białokrynicy i pracowała tam przez długie lata. Usunięta w 1940 roku z posady nauczycielskiej, mieszkając nadal w Białokrynicy, prowadziła tajne nauczanie w Brzeżanach, obsługiwała kościół i pracowała przy gospodarstwie. Gdy było niebezpiecznie, przeniosła się na kilka miesięcy do Brzeżan. W roku 1944 siostra Róża wybrała się na Zachód i przybyła do Szynwałdu. Tutaj zatrzymała się w domu na Litwinówce i w roku 1945 podjęła pracę w szkole powszechnej, uczyła do roku 1948. Po zwolnieniu uczyła religii do roku 1961. W latach (1955 - 1961 i 1962 - 1963) pełniła obowiązki przełożonej. Potem już jako emerytka - przebywała do roku 1967 pomagając w pracach polowych. W roku 1967 przeniesiona została do domu sióstr emerytek w Szynwałdzie i tam przebywała do śmierci, która była skutkiem ogólnej miażdżycy. Siostra Róża grała też w kościołach: w Białokrynicy, Starej Wsi i w Czarnej. U siosrty Róży wybijały się cnoty prawdziwej służebniczki. Siostra była prosta, szczera, zjednoczona z Bogiem, pracowita. Jako nauczycielka wywiązywała się jak najlepiej ze swoich obowiązków zawodowych w uznaniu czego od władz świeckich otrzymała odznaczenie najpierw Krzyż brązowy, potem srebrny. Prowadziła też bezinteresownie wieczorowe kursy dla dorosłych, za co otrzymywała rok rocznie podziękowania. Cenili ją bardzo mieszkańcy Białokrynicy - jak świadczy o tym list jednego z jej byłych uczniów, napisany do siostry przełożonej domu w Szynwałdzie po śmierci siostry Róży: "Dziś z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że była to osobowość nieprzeciętna. Wytrwałość we wszystkich poczynaniach, a przy tym skromność i świętość czyniły ją godną czci i szacunku. Byliśmy jej wdzięczni za to, czego nas uczyła, a szczególnie za to, że tak umiejętnie wszczepiała w nasze serca miłość do Najświętszego Serca Jezusowego i do Kościoła. Była to jej trudna i mozolna praca, ale ta praca nie poszła na marne". Taka była siostra Róża. A gdy już nie mogła pracować, to modliła się dużo i spokojnie przygotowywała się do odejścia - wdzięczna Bogu za łaski, jakie były jej udziałem. Siostra zmarła 21.06.1976 roku w Szynwałdzie mając 90 lat.

   
© ALLROUNDER