Szkoła Rolnicza Żeńska (Szkoła Gospodyń Wiejskich)

Początkowo ksiądz proboszcz myślał by przy ochronce w Szynwałdzie powstało seminarium nauczycielskie dla sióstr Służebniczek. By mogły spokojnie pod kierunkiem odpowiednich nauczycieli przygotowywać się do pracy w szkole. Te plany się jednak nie powiodły, do założenia seminarium nie doszło. Marzeniem ks. Siemieńskiego było powołać do życia szkołę kształcącą dziewczęta na dobre i światłe gospodynie i matki. Wierzył że w takich szkołach umiejętnie prowadzonych przyjdzie odrodzenie religijne, narodowe, kulturalne i gospodarcze wsi polskiej. Z tej myśli zrodziła się w Szynwałdzie Szkoła Rolnicza Żeńska. Przygotowania do budowy trwały do 1907 roku gromadzono materiały równocześnie starano się o pomoc finansową i zezwolenie na budowę. O sfinansowanie tej budowy starano się u księżnej Sanguszkowej i u różnych władz państwowych. Natomiast zgromadzenie Sióstr Służebniczek przeznaczyło niektóre posagi sióstr z Szynwałdu na budowę właśnie tej szkoły. Parafianie też składali pewne datki, chociaż ks. proboszcz nie naciskał na nich zbyt mocno mając na uwadze bliskie rozpoczęcie budowy kościoła. Poproszono nawet ówczesnego posła Wincentego Witosa żeby uznać szkołę za krajową i pozyskać dla niej stałe fundusze. Na posiedzeniu sejmu we Lwowie 19 września poseł poruszył tę sprawę lecz nie osiągnięto zamierzonego celu. Jednak otrzymano kilka tysięcy koron które bardzo pomogły w budowie szkoły. Z wielkimi trudami udało się dokończyć budowę w jesieni 1909 roku, szkoła została otwarta 1 września a poświęcona 3 grudnia. Pierwszą kierowniczką szkoły była siostra Florentyna Marek, a od 1912 roku kiedy szkoła przeszła pod zarząd Towarzystwa Kółek Rolniczych, siostra Frydolina Koziej. Szkoła nazywała się odtąd "Szkoła Gospodyń Wiejskich" siostra Frydolina Koziej była kierowniczką szkoły do końca jej istnienia czyli do 1949, pod jej kierownictwem szkoła się dobrze rozwijała i osiągnęła wysoki poziom nauczania. Rząd odrodzonej Polski docenił szkołę w Szynwałdzie przyznając jej subwencje w postaci trzech etatów nauczycielskich. Wykłady prowadziły siostry Służebniczki o fachowych kwalifikacjach i profesorowie dojeżdżający z Tarnowa i innych miast.

Dulebam

Tablica ku czci dr. Bronisława
Dulęby wykładowcy w Szkole
Rolniczej Żeńskiej
(powiększ fot.1)

25szkolm

25 lecie Szkoły Gospodyń Wiejskich
(powiększ fot.2)

Szkogosm

Uczennice Szkoły Gospodyń Wiejskich
(powiększ fot.3)

Na szczególną uwagę zasługuje dr. Bronisław Dulęba który rozumiał doskonale idee ks. Siemieńskiego. A szkołę tę traktował jako umiłowaną placówkę w której mógł pracować nad kulturalnym rozwojem wsi polskiej. Doktor Dulęba zmarł nagle w szkole i został pochowany w Szynwałdzie w grobowcach zasłużonych. O wielkim szacunku jakim się cieszył u ks. Siemieńskiego i parafian świadczy umieszczona w kościele parafialnym pamiątkowa tablica ku jego czci i napis: "Pamięci dr. Bronisława Dulęby, uczestnika powstania 1863 r., długoletniego sekretarza Wydziału krajowego, jednego z grona założycieli, niestrudzonego pracownika, wiceprezesa i protektora Zarządu Głównego Kółek Rolniczych, prezesa Wydziału Oświatowego i członka Zarządu Konstytucyjnego Małopolskiego Towarzystwa Rolniczego w Krakowie, członka wielu innych stowarzyszeń mających na celu pracę oświatową i ekonomiczną dla ludu polskiego, zmarłego dnia 18. V 1920 r. w 77 roku życia w Szynwałdzie koło Tarnowa w czasie pracy na kursie dla gospodyń wiejskich" (fot.1). Drugim wielkim przyjacielem szkoły w Szynwałdzie był Generał Józef Haller. Już jako inspektor Kółek Rolniczych, w Rzeszowie poznał ks. Siemieńskiego i zaczął popierać jego plany. W szkole gospodyń miewał wykłady z zakresu hodowli. Słynna była jego niespodziewana wizyta w Szynwałdzie 18 maja 1920 roku. Przyjechał samochodem w mundurze generała z dwoma oficerami. Powitał go serdecznie przewodniczący egzaminu dr. Dulęba (być może, iż to wzruszenie przyczyniło się do śmierci pana Dulęby która nastąpiła tego samego wieczoru po odjeździe generała). Warto jeszcze wspomnieć trzeciego profesora, siostrzeńca ks. Siemieńskiego, pana F. Tomanka, dyrektora szkoły handlowej we Lwowie, przyjeżdżał on również z wykładami do szkoły. Wysoki poziom nauczania był nie tylko zasługą sławnych profesorów co raczej, fachowej i pełnej poświęcenia pracy sióstr Służebniczek, a szczególnie kierowniczki siostry Frydoliny Koziej. Ksiądz Siemieński prowadził kierownictwo duchowe uczennic niemal do ostatnich lat swego życia. Jego wykłady z religii i mistrzowskie pogawędki z wychowankami i praktyczne wskazówki na drogę życia były nieocenioną skarbnicą i kapitałem z którego uczennice korzystały niemal przez całe życie. Ksiądz prałat był również członkiem rady pedagogicznej szkoły. A także wzbogacał małą ale wystarczającą na potrzeby szkoły bibliotekę. Na uroczystość 25 lecia szkoły w 1934 r. przybył ordynariusz tarnowski ks. biskup Franciszek Lisowski i inni kapłani oraz przedstawiciele władz państwowych (fot.2,3). Na uroczystości było ok. 150 wychowanek szkoły natomiast wszystkich absolwentek które w tym czasie ukończyło tę szkołę było 810. Wtedy 83 letni założyciel szkoły ks. Aleksander Siemieński radował się szczerze i dziękował Bogu za to że powstałe przed 25 laty dzieło z tak wielkim trudem, wydało tak piękne i liczne owoce. Na ten właśnie jubileusz pani Maria Studnicka napisała wiersz, była wychowanka a wtedy kierowniczka szkoły w Grybowie . Został on wydrukowany w czasopiśmie "Nasza Sprawa" w 1934 roku. Przy okazji jubileuszu powstał związek byłych wychowanek szkoły a 4 lata później zaczęto wydawać czasopismo "Szynwałdzianka" redagowane w Szynwałdzie przez siostrę Danielę Krosnowską. Wydano tylko cztery numery gdyż wybuchła wojna. W 1938 roku odbył się drugi zjazd wychowanek z okazji poświęcenia sztandaru szkoły. Ks. prałat leżał już wtedy chory i wychowanki odwiedziły go na plebani gdzie były bardzo serdecznie przyjęte. W 10 lat po śmierci założyciela, Szkoła Gospodyń w Szynwałdzie w 1949 roku została definitywnie zlikwidowana przez komunistyczne władze Polski Ludowej. Z niedużymi przerwami szkoła istniała 40 lat i wykształciła około 1200 uczennic.

(Materiał opracowano na podstawie książek: "ŻAL MI TEGO LUDU Ks. Prałat Aleksander Siemieński 1851 - 1939, proboszcz w Szynwałdzie 1885 - 1939" autor: O. Stanisław Stańczyk CssR, nasz rodak pochodzący z Szynwałdu)

   
© ALLROUNDER